niedziela, 4 sierpnia 2013

Rozdział 18

-Czyli chcesz mi powiedzieć że jesteś z nią że nie kochasz mnie? że zniszczyłeś mi życie? że jestem dla ciebie przeszkodą że zrobisz wszystko żeby mnie zniszczyć? Że tak na prawdę przespałeś się ze mną tylko po to żeby zaspokoić swoje pragnienie? Jesteś chujem jednym nic nie znaczącym chujem! Co zrobisz jak odejdę jak odejdę już na zawsze? Jak mnie już nie zobaczysz? Jak nigdy w życiu nie spojrzysz w moje oczy i nie powiesz kocham cię albo tego jebanego "jesteś pojebana" "jesteś problemem" Czy przez ten cały czas nic dla ciebie nie znaczyłam? Że śpiewając piosenkę w pokoju że zabierzesz mnie nad Polskie morze to oszukiwałeś sam siebie? Wiedziałeś że uwielbiam Polskie morze wiedziałeś o tym trafiłeś mnie tym uległam prawie! Jesteś nic nie znaczącym skurwielem! I wiesz co? Nienawidzę Cię! Jak ja mogłam ci ulec co ja w tobie widziałam?! Nic kurwa jedno wielkie nic nie znaczące nic!
-Tak to wszystko chciałem ci powiedzieć tylko to! Co zrobię jak już nigdy cię nie zobaczę? Będę skakał z radości z tej pierdolonej radości że ciebie już nie ma że już nigdy nie staniesz mi na drodze! Że będę miał od ciebie wolne że nikt nie będzie mnie katował!
-Ciebie katował? Nialler chyba się mylisz to ty mnie katowałeś najpierw biłeś i poniżałeś a później o chodzenie prosiłeś wiesz co takie coś to sobie w dupę wsadź!
-Jesteś pojebaną nic nie znaczącą szmatą! Wypierdalaj z mojego życia!
-To ty wypierdalaj z tego domu aż tu cie poniosło żeby mi naubliżać?! Tu do Dublina? To domu twojego wroga? A wiesz że on za kilka minut wróci? A wiesz co się stanie ciekawego wtedy?
-Pierdol się szmato -powiedział i popchnął dziewczynę na ścianę -jeszcze raz przyjedziesz do Mullingar to pożałujesz!
-Już mnie nigdy nie zobaczysz na oczy i tam i tu i nigdzie żegnaj frajerze
-Szmata -powiedział i wyszedł z mieszkania mijając sie w drzwiach z Gregiem
-Ami nic Ci nie jest czemu płaczesz czego on chciał od Ciebie?
-Niczego Greg niczego -powiedziała i przetarła oczy -moge? -zapytała patrząc sie na jego usta
Chłopak bez zastanowienia złączył ich usta w namiętnym pocałunku który okazywał więcej niż miliony słów
-Ja już pójdę do siebie Greg!
-Po co jest dopiero dwunasta może wyjdziemy na miasto? Do sklepu czy coś?
-nie ja ide do siebie -powiedziała i ruszyła w stronę swojego pokoju -Greg? -zapytała stając na moment
-Tak?
-kocham cię!
-Ami ja
-Cicho  Greg cicho -powiedziała i jeszcze weszła do pokoju Justina.
-Justin?
-Słucham cię
-pamiętaj że byłeś moim przyjacielem!
-Pamiętam czy to ma związek z tą kłótnią która była w salonie?
-Nie po prostu kocham cię jak przyjaciela idę spać bo jestem senna pa pa
-Pa Ami pa
Amanda powolnym krokiem podeszła do komody i odsunęła szufladę. Wyjęła z niej kartkę i długopis
Po czym stawiała niewyraźne znaczki łącząc literki w wyrazy a wyrazy w zdania.

-Justin weź obudź Ami śpi i śpi co ona będzie w nocy robiła?!
-Jeju nie chce mi się!
-Idź ja już obiad zamawiam
-Dobra dobra

-Justin delikatnie nacisną klamkę i po chwili był już w pokoju Amandy. Podszedł do łóżka i usiadł na rogu.
-Ami wstawaj zaraz obiad przyjedzie -wyszeptał
Dziewczyna nie drgnęła
-Ami kochanie wstawaj -powiedział nieco głośniej ale dziewczyna nadal spała
-Ami bo cię okradną! -krzyknął na cały pokój ale dziewczyna nadal spała
Usiadł bliżej i dotknął jej czoła a później sprawdził tętno.
-Kurwa Greg dzwoń na pogotowie szybko!
-Czemu?
-Ami nie żyje!
-Jak to?!
-Jest lodowata ona umarła nie bije jej serce!

Greg zadzwonił na pogotowie które się nie śpieszyła zbytnio.

-Kurwa porażka jak mogliśmy nie wyczuć że ona chce sie zabić?!
-Żegnała się z nami a my głupi tacy jesteśmy to przez tego frajera Nialla! -krzyknął Justin kołysząc sie w przód i w tył na szpitalnych krzesełkach.
-To nie nasza wana to nie nasza wina kurwa to nie nasza wina! -powtarzał bez przerwy Greg kołysząc się jak Justin
-Ja wiem że to nie jest wasza wina! Ale to to moja wina -powiedział Max chodząc i płacząc po korytarzu!
-Nie to jest moja wina ja wiedziałem od początku co jest między nią i Niallem i jej nie pomogłem byłem chujowym przyjacielem zniszczyłem wszystko wszystko co jest możliwe! Zniszczyłem Ami! -krzykną Justin.



Cztery miesiące później 



Pogrzeb Amandy odbył się spokojnie bez kłótni i bez uśmiechu wszyscy płakali. pojawił się nawet Niall który nie wytrzymał psychicznie w liście pożegnalnym oboje napisali to samo "To z miłości do Ciebie ja umieram, ja nie chciałam/łem nic takiego powiedzieć, byłam/łem zmuszona" Teraz oboje zasnęli na wieki. Gdyby wyjaśnili sobie wszystko na spokojnie teraz prowadziliby szczęśliwe życie. Max i Maura nie wytrzymują już po stracie dzieci Maura zamieszkała u Maxa i wspierają się wzajemnie. Matka Ami i Tony nie są już razem. nie mogła sobie wybaczyć że gdyby nie wyjechała nie byłoby tego wszystkiego Tony też dużo wziął na siebie i również się tym przejął aktualnie nie gra w kosza nie może się skupić na grze. Justin i Greg również bardzo to przeżyli. nie mogą się odnaleźć to już nie są te same osoby. W Mullingar zapanowała żałoba wszyscy wspominają te ich pamiętne sceny Max opublikował pamiętnik Ami wszędzie gdzie się da od momentu poznania Nialla a Maura zrobiła to samo z Nialla pamiętnikiem. Wszyscy uważają to za scenę nienawiści aż do miłości wszyscy po nich płaczą. Niech na zawsze będą już razem. Zastanawiacie się jaką śmiercią zginą Niall? Taką samą jak Ami czyli tabletki nasenne chciał umrzeć tak samo. Zasnąć i już nigdy się nie obudzić.



_________________________________________________________________________________
To jest tyle co mi wpadł do głowy. Oni nie mieli umrzeć nigdy nie pomyślałam że mogłabym ich zabić ale od kilku dni tak mi coś wpadło do głowy i jest. Zastanawiam się czy wstawić już epilog czy coś pociągnąć ale raczej spodziewajcie się epilogu...
MAM do was pytanie ile osób będzie czytało kolejnego bloga? Jeżeli się ktoś nazbiera to pojawi się kolejny blog :D Ale jeżeli nie będę miała czytelników nie będę dalej pisała :( Chociaż powiem szczerze że mam dwa pomysły na kolejnego  bloga. Strzele do was hasłami blog o tematyce "dziwka" oraz "kasyno" jeżeli będziecie czytać to również napiszcie który bardziej by wam odpowiadał :D
Kolorowych papatki ;***

11 komentarzy:

  1. Nie chce wyjsc na jakas pojebana ale intryguje mnie blog o tematyce dziwka xdd
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda ze to juz koniec tego opowiadanie, ale coz to twojda decyzja... ja bd czytac napewno i tak jak poprzedni anonim tez chyba wole o tematyce 'dziwka' nw czemu po prostu tak o kasynie to troche moze byc nudny i ciagle wjednym miejscu i wg to wole to pierwsze ^^ zycze weny i duzo pomyslow na nastepnego bloga ; p a no i udannych wakacji w Londynie :d uda ci sie spotkac chlopakow czy raczej nie ?? Pozdrawiam /alex sandra :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne :D Szkoda ze to już koniec . Cale opowiadanie było naprawdę wspaniale :)

    Jesli chodzi o nowe opowiadanie to ja ci proponuje " Dziwkę w kantyno " :D połączenie obu pomysłów. Cos mniej więcej : Puszczalska dziewczyna podrywa bogatych gości z kasyna , śpi z nimi a potem ich okrada. Któregoś dnia poznaje 1 z 1D i sie zakochuje potem oni są razem ipt. On nic nie wie o tym co robiła wcześniej. On postanawia z tym "zerwać". Lecz gdy chłopak wyjeżdża w trasę , ona wraca do Las Vegas i robi to samo.I gdy chłopaki maja tam koncert przyłapują ja na tym

    ta wiem jestem straszna xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej polaczenia nie bedzie ;E ale pomysl masz zajebisty ;3 spodobal mi sie. Tylko ze jak o dziwce to mam juz pomysl ;3 a jak o kasynie to by bylo na wzor filmu "21" ktory powstal na faktach tyle ze bym to zmienila troche ;3

      Usuń
  4. Zabiję Cię, nie wiem jak, ale to zrobię :'< Klawiatura cała mokra, chusteczki walają się po łóżku, kuffa... żałobę obchodzę. Jezu, cholerna szkoda, że kończysz tego bloga. Nie pomyślałabym nawet, że oni się zabiją. Ja chyba przy epilogu się zabiję :C Tylko napisz taki w **uj smutny, lubię płakać.
    Pisz następnego bloga, bo zajebiście piszesz i wgl masz zajebistą wyobraźnię... To ty zawsze dawałaś mi powody do śmiechu, płaczu, smutku itd., itp. ;) Więc pisz, pisz. Bardzo mnie ciekawi "dziwka" :3 Kasyna są przejebane, ale też mogłabyś napisać C; Pamiętaj, że będę stałą czytelniczką :)
    Chciałam napisac długi komentarz, ale coś nie wyszło. Wiem też, że chyba się na mnie fochnęłaś, czy coś w tym stylu, tylko ja nie wiem o co :/ Zostawię to bez komentarza najlepiej.
    Czekam na epilog i następne opowiadanie! :*
    Jesteś NAJLEPSZA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to bedzie o dziwce ;3 nie! Nie fochnelam sie! Zeby nie bylo bardzo Cie kocham! ;3 <3 ale nie wchodze na gadu juz dlugi czas ;< nadrobie to jak tylko znajde chwile ;3 przy najblizszej okazji podam adres bloga ktory juz jest ;3 trzeba tylko zaczac blogowac ;3 moze same znajdziecie na moim profilu ale i tak tam nic nie ma pusto ;d

      Usuń
  5. Boże święty ja płaczę jak ona się zabiła a potem on, ja pierdole to jeden z najsmutniejszych rozdziałów.
    Na pewno będę czytać kolejny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  6. http://horan-carter-1d.blogspot.com/ BARDZO GORĄCO POLECAM, ŚWIETNA FABUŁA, ROZDZIAŁY DODAWANE SZYBKO. OPOWIADANIE SZCZEGÓLNIE DLA FANEK HARREGO I NIALLA, JEDNAK POJAWIA SIĘ TAM RESZTA 1D. CZYTAJCIE I KOMENTUJCIE <3
    ps. przepraszam za spam, ale naprawdę polecam to opowiadanie.
    Natomiast twojego bloga kocham i czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja cie chyba zabije! Jak moglas ich zabic! Ale opowiadanie i tak zajebiste:D
    Na pewno bede czytac nowego bloga
    I pierwsza opcja wydaje mi sie lepsza
    -J

    OdpowiedzUsuń
  8. Ej jak mogłaś ich zabić. Nie no jeszcze jak się tak "znienawidzili". Nie no na gg lepiej nie wchodź bo cię będę normalnie torturować!! :D A Tak poważnie to podziwiam pierwszy raz popłakałam się czytając opowiadanie. Płakałam przez następne 30 min po przeczytaniu ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do nowego bloga to ja będę czytać. I jeste za pierwszą opcją :D tylko nie rób mi tam grzecznego chłopca bo cię zabiję. Kocham opowiadanie z bad boyami

    OdpowiedzUsuń