niedziela, 7 lipca 2013

Rozdział 17

Cztery miesiące pełne cztery miesiące minęły od wyjazdu Amandy do Londynu. Czy dużo się zmieniło? Trochę tak może nie dużo ale zawsze coś. Amanda wróciła do Irlandii.

-Justin szybciej spóźnimy się!
-No już idę. 
Zapomniałam! Ami mieszka z Justinem i Gregiem w Dublinie. Greg dostał mieszkanie od rodziców i postanowił zabrać ze sobą przyjaciół żeby nie czuć się samotnie. Właśnie szykowali się na obiad do Maxa. Co z Niallem? Ma dziewczynę wydaje się być szczęśliwy nie widział Ami od jej wyjazdu do Londynu. Nie pisał nie dzwonił. Zapomniał? Nie nie zapomniał nadal pamięta o niej. 

-Ami zanieś to Maurze 
-Ja nie idę do Horan'ów!
-Proszę zanieś to i nie marudź 
-Jak zwykle! Nigdy nie pozwolicie mi zapomnieć!! -krzyknęła dziewczyna i zabrała od ojca reklamówkę z jakimiś drobiazgami. Trzasnęła drzwiami i już po chwili dzwoniła dzwonkiem przy drzwiach sąsiedniej posiadłości. Po dłuższej chwili oczekiwania drzwi otworzył blondyn. 
Nie wiedzieli co zrobić znowu zatonęli w swoich oczach pokazując słabość do siebie. Jej nogi się ugięły a jego źrenice powiększyły się do granic możliwości a ciało zastygło. Sekundy minuty których było mnóstwo leciały a oni stali patrząc sobie w oczy bez ruchu. 
-Kochanie długo jeszcze mam czekać? -Te dźwięki dwoiły się i troiły w ich uszach. A wysoka blond włosa dziewczyna w spodenkach lekko zakrywających tyłek i bluzce na ramiączka siedziała w jej oczach pełnych łez. 
-Daj to mamie -powiedziała i odeszła a pierwsze łzy zleciały po jej policzkach.
-Ami czekaj to nie tak -krzyknął Niall również ze łzami w oczach 
-Pierdol się! -odpowiedziała mu i stając przy furtce wyjęła papierosy odpalając jednego. 

-Zaniosłaś?
-Tak -powiedziała pociągając nosem 
-Justiiiin! -krzyknął jej ojciec a już po chwili był z nimi brunet 

-Rozumiesz już ?
-Nie! Czemu mi nie powiedziałeś że on ma dziewczynę?! Czemu! 
-Ami dla twojego dobra. -powiedział chłopak i wyją dzwoniący telefon z kieszeni 

-Halo?... No okey.... Zaraz będziemy... no siema 

-Ami jedziemy już Greg mówi że mamy szybko wracać bo ma dla Ciebie niespodziankę 
-Już juz ide czekaj zabiore jeszcze coś z pokoju. -powiedziała i podeszła do szafki wyjmując z niej osamotniony zeszyt i schowała go do torebki. 
-Pa tato -powiedziała i przytuliła się do niego. 
-Pa skarbie. 

-Ufff nareszcie nasze bloki! -powiedziała i gdy tylko chłopak zaparkował wyszła z samochodu kierując się do kiosku. Kupiła papierosy i wróciła do opartego o samochód chłopaka. 
-Skarbie idziemy już bo mam na ciebie ochotę -zaśmiała się i przytuliła do niego co odwzajemnił. 
Ciekawe bardzo ciekawe zawsze tak robią jak widzą jedną z sąsiadek która aż się ślini na widok Justina lecz dla jej nieszczęścia bez wzajemności. Więc Juju poprosił o to Ami żeby udawała jego dziewczynę. 

-Co masz dla mnie? -zapytała perfidnie z wejścia dziewczyna
-Ostrą noc kochanie -powiedział i wyszedł w samych bokserkach z łazienki
-Greg opętaj swojego węża bo ci ucieka -powiedział Justin a na te słowa zarówno Greg jak i Ami spojrzeli na jego krocze. 
-Oj oj marnie -zaśmiała się o podciągnęła mu bokserki wchodząc do łazienki. -wiec co masz dla mnie? 
-Nic 
-Jak to Justin mówił coś innego! -powiedziała zawiedziona 
-Słuchaj Justina masz racje -zaśmiał się -Ałłł -powiedział kiedy dostał z łokcia od Justina -ja tylko chciałem żebyście już wracali bo mi się nudziło 
-menda! 
-O wiem zamawiam pizze -wtrącił się Justin
Cała trójka po chwili usiadła na kanapie i jedli pizze oglądając filmy z których się śmieli.

_____________________________________________________________________________
Nie zapomniałam o was z wejścia mówię ;p Nie miałam czasu i dziennie coś tam dla was pisałam ale to po kilka linijek a przez tydzień  nie miałam internetu i z pisma jakie nam przysłali wynika z tego że problemy z siecią będą trwały jeszcze przez kolejne około twa tygodnie -,- no po prostu kurwica mnie strzela dadaję tyle ile mam bo nie wiem kiedy dodam i dopisze bo co chwile sprawdzam na każdym urządzeniu w domu czy działa wi fi i jak jest to pisze a po chwili się nie zapisuje bo nie ma internetu no mówię wam już nie wyrabiam -,- Przepraszam za błędy bo pewnie są jakieś i za to że krótki mam nadzieje że wam się spodoba :P

15 komentarzy:

  1. Uff... kamień spadł mi z serca :)
    Zajebiaszczy rozdział!
    Nie ważne, że krótki, chociaż poczytałabym sobie trochę dłuższy, ale rozumiem Cię.
    Dlaczemu to wszystko się rozdupcyło?!
    Niall ma dziewuchę? Szmatę pod pociąg wepchnąć :P
    Dobra, to ja czekam na kolejny, życzę dużo weny i pozdrawiam.
    P.S. Udanych wakacji! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. jak to Niall kogoś sobie znalazł ????? O.o
    przecież to tak nie może być ! ;'(
    zwykła szmata go wykorzystuje grrrr...
    on kocha Ami <3333
    i o co chodzi z Gregiem? czemu on się tak dziwnie zachowuje w stosunku do Amandy ?
    zaraz normalnie mój mózg pęknie z przepracowania ...
    są wakacje, a on musi pracować -.- nie podoba mi się to i jemu też ;))
    nie lubię tej "dziewczyny" Nialla !!
    niech on z nią zerwie, bo się normalnie załamię ...
    ughhh... jak on tak może ?? ;'(
    dobra kończę paaaaaaa ;***
    + weny kochana
    masz tu mentalnego kopniaka na szczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ahahahahaha xD rozwaliły mnie słowa Justina '-Greg opętaj swojego węża bo ci ucieka' Ten rozdział wyszedł ci genialnie..
    aha, dołączam się do 'jakiejś tam xD' Szmatę pod pociąg wepchnąć :P
    +zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Krótki, ale zajebisty <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział jak zwykle super, i jestem pewna że nie zabraknie Ci weny na następne rozdziały ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odlotowy rozdział, tylko krótki :/
    Em... nie mogę doczekać się kolejnego *-*
    Pozdrawiam i życzę weny :D/ Basia

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny czekam na następny ja juz nie ogarniam czy ona z nim będzie czy nie ale to drobiazg. ..;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne nie mogę doczekać się następnego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. *______________*
    WOOOOW
    Świetnie piszesz

    OdpowiedzUsuń